| Sedlatzek Johann |
|
| Historia | |||
| Autor: Joanna Rostropowicz | |||
| Sobota, 14 Lipiec 2007 12:49 | |||
|
Ur. 26 grudnia 1789 r. w Głogówku, zm. 11 kwietnia 1866 r. w Wiedniu; flecista, światowej sławy wirtuoz. Był synem krawca, Johanna, i Josephy z domu Aramolowskin. Już od najmłodszych lat wykazywał duże zdolności muzyczne i każdą wolną chwilę poświęcał grze na flecie, wówczas najmodniejszym i najbardziej ulubionym instrumencie. Dlatego niechętnie zajmował się krawiectwem, którego wyuczył się u ojca. Na szczęście Franz von Oppersdorff, pan na Głogówku, sam rozmiłowany w muzyce, zauważył uzdolnionego chłopca i zajął się nim, oddając go na naukę swojemu nadwornemu muzykowi. W Głogówku, słynącym z imprez artystycznych, Johann Sedlatzek mógł głębiej rozwinąć swoje zainteresowania. Szczególny wpływ wywarła na niego opera, gatunek, który w repertuarze głogóweckiego dworu zajmował poczesne miejsce. Warto dodać, że przebywał jeszcze w rodzinnym mieście i grał w dworskiej orkiestrze, kiedy w 1806 r. na zamku gościł Beethoven. Zgodnie ze starym zwyczajem, w 1810 r. młody Johann Sedlatzek opuścił dom rodzinny i udał się na wędrówkę, zarabiając na życie zarówno szyciem, jak i grą na flecie. Jego pierwszym celem była Opawa, miasto mające wówczas sławę drugiego Wiednia. Sprzyjało mu szczęście - znalazł tu pracę u mistrza krawieckiego, który równocześnie był odźwiernym w teatrze. Dzięki niemu młody głogowianin mógł często przysłuchiwać się odgrywanym tam operom. Następnym etapem jego wędrówek było Brno, ostatecznie osiadł w Wiedniu. Miasto stało się na wiele lat jego drugą ojczyzną. Znalazł tu znakomite warunki rozwoju swego talentu. Początkowo grał w ulubionych przez wiedeńską publiczność serenadach, ale już w 1812 r. otrzymał zatrudnienie jako pierwszy flecista w Teatrze nad Rzeczką Wien (Theater an der Wien). Krytyka nie od razu zauważyła wielki talent młodego Ślązaka, gdyż „Allgemei-ne Musikalische Zeitung" z roku 1817 napisała o jego grze, że „czasami była dobra". W tym samym roku został członkiem wiedeńskiego Towarzystwa Muzyków (Tonkunstler-Societat). Już w następnym roku odniósł pierwsze wielkie sukcesy. Podjął wówczas swoją pierwszą podróż artystyczną do Zurychu, gdzie grał wraz ze słynnym pianistą Johannem Peterem Pixiusem. Wspomniana już gazeta pisała wtedy o fleciście z Głogówka z największym zachwytem. Podobnie wielkie powodzenie miał Johann Sedlatzek w 1820 r. w Pradze. Jak pisze „Wiener Allgemeine Theaterzeitung", porwał słuchaczy swoimi wariacjami na temat God save the King - zdobył serca wszystkich, był wtedy u szczytu powodzenia. Otrzymywał wiele zleceń, a pracowity Ślązak przyjmował wszystkie i odbywał niezliczone koncerty. W 1821 r. dwukrotnie występował w Berlinie, za pierwszym razem na koncercie zorganizowanym przez Carla Marię Webera, którego rozsławiła wówczas stworzona w górnośląskim Pokoju opera Freischiitz (Wolny strzelec). W roku 1822 Sedlatzek rozpoczął dwuletnią wędrówkę artystyczną po miastach włoskich. Koncertował w Weronie wobec licznie zgromadzonych władców europejskich i wielu innych osobistości, którzy uczestnicząc w odbywającym się tam kongresie, zaszczycili imprezę swoją obecnością. Johann Sedlatzek otrzymał wówczas honorarium w niebagatelnej wysokości 200 dukatów. Koncertując w Neapolu, został przedstawiony królowi pruskiemu Fryderykowi Wilhelmowi III. Tam również odniósł wielki sukces, także finansowy. Kolejnym celem jego podróży była Sycylia. Jak napisał w liście do rodziców, przeżył tam niezapomniane chwile: „[...] W dodatku w każdej miejscowości jestem owacyjnie przyjmowany. U generała feldmarszałka Grafa von Wallmoden codziennie spożywam posiłki, wieczorem wraz z nim udaję się na przyjęcia towarzyskie; dałem wspaniały koncert, drugiemu niestety przeszkodziło to straszne trzęsienie ziemi...". Dodać trzeba, że w czasie podróży na Sycylię artysta przeżył najpierw niebezpieczną burzę na morzu, a w Palermo zastało go trzęsienie ziemi, które pochłonęło wiele ludzkich ofiar. Z Sycylii Sedlatzek udał się do Rzymu, gdzie grał w obecności papieża. Jego biografowie podkreślają, że sukces głogowianina był tym większy, że występował w Rzymie niedługo po koncertach Louisa Droneta, cieszącego się sławą najlepszego flecisty w Europie. Podobny entuzjazm wzbudził powtórnie, występując w Neapolu, Parmie i wielu innych miastach w obecności ważnych osobistości z ówczesnego życia politycznego. Jak wynika z recenzji jego koncertu opublikowanej przez „Gazzetta di Milano", także w Mediolanie porwał słuchaczy swą grą. Niejakie pojęcie o jego wirtuozerii daje następujące zdarzenie: koncertował w Genui w tym samym czasie, kiedy przebywał tam słynny Paganini. Mimo to sala na koncertach głogowianina za każdym razem pękała w szwach. Po powrocie z Włoch Sedlatzek odwiedził rodziców w rodzinnym mieście, a następnie przez kilka tygodni wypoczywał w Cieplicach. Następnie udał się do Paryża na koncerty, nadal święcąc triumfy - publiczność przyjmowała jego grę entuzjastycznie, a najlepsze towarzystwa paryskie z dumą gościły artystę. Nie bez znaczenia był także sukces finansowy, jaki przyniosły mu koncerty. Latem 1826 r. Sedlatzek udał się do Londynu, gdzie pozostał na dłuższy czas. Otrzymał tu posadę nauczyciela gry na flecie w Green College, który później nadał mu tytuł profesora. W Londynie ożenił się z Angielką, z którą miał czworo lub pięcioro dzieci, a kilkoro z nich również było muzycznie utalentowanych. W 1835 r. otrzymał tytuł doktora honoris causa. W tym samym roku odwiedził rodziców, którzy obchodzili wówczas złote gody. Przy tej okazji dał kilka koncertów w Głogówku i Raciborzu. Cale życie tęsknił za Wiedniem, gdzie czuł się najlepiej. Wielokrotnie dawał temu wyraz w listach. W 1842 r., po śmierci żony, przeniósł się tam, ale ze względu na wiek już nie koncertował publicznie - udzielał lekcji gry na flecie. 23 kwietnia 1865 r. światowej sławy wirtuoz, niegdyś czeladnik krawiecki z Głogówka, zakończył półwiecze swojej działalności artystycznej koncertem w Bösendorferschen Salon. Często brał udział w koncertach dobroczynnych organizowanych w Wiedniu przez Towarzystwo Szlachetnie Urodzonych Pań (Gesellschaft der adeligen Frauen), co świadczy o jego wrażliwości na sprawy społeczne. Był duszą towarzystwa. Mimo bardzo wielu zajęć znajdywał czas na pisanie dziennika. Obok własnych wariacji na modne wówczas tematy i swoich kompozycji najchętniej grał koncerty na flet Bernharda Romberga i B. T. Berbiquiera, Karla Kellera i Franza Weißa. Jako kompozytor stworzył kilka znaczących dzieł, z których za najważniejsze uchodzi Souvenir du Simplon, ponadto stworzył sporo wariacji i fantazji na ulubione wówczas tematy, dokonał też licznych transkrypcji na flet i fortepian. Zmarł na uwiąd starczy; pochowany został na Wahringer Kommunalfriedhof w Wiedniu. Literatura
Tekst pojawił się w Ślązacy od czasów najdawniejszych do współczesności II pod redakcją Joanny Rostropowicz, Górnośląskie Centrum Kultury i Spotkań im. Eichendorffa w Łubowicach Fundacja Nauki i Kultury na Śląsku, Łubowice – Opole 2006. Publikacja w Głogówek Online za zgodą autorki.
|
|||
| Zmieniony: Sobota, 29 Listopad 2008 21:55 |
