| Historia Sachera |
|
| Ziemia Głogówecka - Artykuły i Felietony | |
| Autor: Henryka Młynarska | |
| Niedziela, 02 Styczeń 2011 19:24 | |
|
W wielu miejscowościach Śląska odnaleźć możemy krzyże, tablice, które fundowano jako upamiętnienie miejsc tragicznych. Z podgłogóweckim Kierpniem związana jest historia zamordowanej Zuzanny. Ta dwudziestojednoletnia córka bogatego rolnika Wawrzyńca Sachera 1 marca 1885 roku została sama w domu. W to niedzielne przedpołudnie pilnowała małych siostrzeńców. Czterech „łazęgów” dobrze obeznanych z sytuacją wtargnęło do jej domu. Szukali pieniędzy. Odważna dziewczyna nie pomogła zbójom za co została okrutnie pobita. W straszliwej walce rozwścieczeni mężczyźni zabili córkę „siodłaka Wawrzina Sachra”. Mordercy zbiegli, nie uniknęli jednak kary. Złapani zostali ukarani przez sąd w Nysie. Historię nieszczęśliwej Zuzanny przypominają marmurowa tablica, umieszczona na przycmentarnym murze, a także ufundowany przez jej ojca duży krzyż. Na nim widnieje cytat z pieśni-lamentacji Jeremiasza. Kierpianie znają tę historię, opowiadają ja młodym ludziom. Michaela Sacher, uczennica głogóweckiego gimnazjum jest krewna bohaterki tej dawnej opowieści. (...) W II edycji konkursu pt. „Podania, bajki i legendy górnośląskie” organizowanym przez Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej w Gliwicach, z 340 prac młodych ludzi z województw śląskiego i opolskiego praca Michaeli pt. „Co nas jeszcze przeraża?” została uznana za jedną z dziesięciu najlepszych. Finalistka konkursu w swoim opowiadaniu przypomniała historię zamordowanej Zuzanny. Życie współczesnych ludzi cechuje brak czasu. Są zabiegani, zatroskani o poprawę bytu materialnego. W tym wszystkim nie ma miejsca na czytanie dzieciom, opowiadanie o historiach własnej miejscowości. A przecież tak ważne jest utrwalanie przed zapomnieniem tego, co nasze – co jest częścią kultury regionu.
|
|
| Zmieniony: Niedziela, 02 Styczeń 2011 19:32 |
