| Legenda o wesołym smoku |
|
| Historia - Legendy | |
| Autor: Stanisław Jaszczyszyn | |
| Poniedziałek, 24 Sierpień 2009 20:16 | |
|
Uprawiano tu winorośl, z której wyrabiano wspaniałe wino gronowe, śladem tego jest kiść winogron umieszczonych w herbie miasta. Wino magazynowano w wybudowanych pod miastem tunelach, które mogły służyć również jako kryjówka przed prześladowcami. Wraz z zaciężnym wojskiem szwedzkim przywędrował też do nas wielki obieżyświat – Złoty Smok o Trzech Głowach. Był to chyba jedyny na świecie wesoły smok i na dodatek poliglota. Jednocześnie mógł mówić trzema różnymi językami. Bardzo lubił dzieci, którym pozwalał się głaskać po trzech głowach i jednocześnie śpiewał im piosenki trzema różnymi głosami. Często prowadził z sobą niesamowite dyskusje przekrzykując się nawzajem. Grał również w szachy i karty jednocześnie bardzo się denerwował, gdy przegrywał sam ze sobą. Kiedyś, gdy przebywał w Tawernie, stracił głowę dla córki oberżysty, na szczęście dwie głowy pomogły mu się odnaleźć. Bardzo lubił pić wino gronowe, które dodawało mu energii. Najtrudniejsze dla niego było to, że po wypiciu wina widział poszóstnie, przez co do domu wracał zmęczony nad ranem, z trudem odnajdując drogę. Jak głosi legenda, pochodził z bardzo dalekiego kraju, który zamieszkiwali wielcy podróżnicy - Wikingowie. Kiedyś, po kolejnym wieczorze spędzonym w piwnicy Tawerny przy ulicy Zamkowej, pomylił wyjścia i widząc poszóstnie, zagubił się w podziemiach miasta. Oczywiście, nigdy więcej go nie widziano, bo licznie tam zmagazynowane wino utrudniało mu wędrowanie po podziemiach. Czasami słyszę jego śpiew, mam nawet butelkę, po dobrym gronowym winie, którą zagubił. Aby nie zaginęła po nim pamięć, utrwaliłem jego wizerunek w metalowej postaci smoka umieszczonej nad wejściem do Tawerny. moim dzieciom Beacie, Tomkowi i nowonarodzonemu Gabrysiowi Oberżysta i sympatyk Złotego Smoka Stanisław Jaszczyszyn Artykuł ukazał się w Roczniku Głogóweckim 2000.
|
|
| Zmieniony: Poniedziałek, 24 Sierpień 2009 20:52 |
