| Tajemnica zakopanych, srebrnych apostołów |
|
| Historia - Legendy | |||
| Autor: Henryka Młynarska | |||
| Niedziela, 22 Lipiec 2007 14:12 | |||
|
Onegdaj w zamku głogóweckim znajdowały się cztery kaplice. Dwie z nich zaginęły gdzieś w dziejowych zawieruchach. Jedna z nich żyła poświęcona św. Boromeuszowi, drugą zaś nazywano srebrną Ta ostatnia była pięknym oratorium zdobionym kosztownymi relikwiami świętych. Świeciło się tam i skrzyło od złota, srebra i klejnotów. Najcenniejszą w kaplicy rzeczą były niewątpliwie figurki dwunastu apostołów, wykonane z najczystszego srebra.
Działo się to bardzo dawno temu, kiedy na zamku stacjonowali Francuzi. Nie szanowali oni, niestety, miejsca, w którym przebywali i grabili wszelkie dobra, należące do hrabiego i do miasta. Właśnie wtedy mieszczanie postanowili ukryć przed rabusiami bezcenne skarby. Postanowiono je zatem zakopać w zamkowym ogrodzie. Pod osłoną nocy, sługa hrabiego wyniósł i zakopał figury apostołów, w sobie tylko wiadomym miejscu. Kiedy zaś umarł, okazało się, że swojej tajemnicy nie przekazał nikomu i odzyskanie zakopanego skarbu jest niemożliwe. Tajemnicę srebrnych apostołów zna jedynie Matka Boska znajdująca się do dziś w portalu bramy zamkowej. Była ona niewątpliwie świadkiem ukrycia tych miejskich świętości. Jednakże o tym, gdzie są one zakopane nie powiedziała dotąd nikomu. Legenda głosi, że jeśli uda się sprawić, by apostołowie znowu ujrzeli światło słoneczne, to na nowo nastaną czasy wielkiej świetności zamku i miasta. Jak dotąd nikt jednak tego nie dokonał.
|
|||
| Zmieniony: Poniedziałek, 01 Grudzień 2008 19:14 |
