Głogówek Online
 
09 | 02 | 2012
Wycieczka rowerowa do Młyna Amerykan i Wiatraka w Łowkowicach Drukuj
Turystyka - Wycieczki rowerowe
Autor: Łukasz Szała   
Niedziela, 06 Lipiec 2008 18:48

Wycieczka rowerowa do Młyna Amerykan i Wiatraka w Łowkowicach

Odległość: ok. 30 km

Czas: ok. 3,5 godz.

Głogówek - Rzepcze (Kościół pw. św. Jakuba) - Kierpień - Pisarzowice (Młyn Amerykan) - Komorniki - Łowkowice (Wiatrak) - Pisarzowice - Kierpień - Leśnik - Głogówek

Kościół w Rzepczach

Z Głogówka wyjeżdżamy szosą nr 416 w kierunku Opola. Jest to odcinek trasy, który pokonujemy drogą wojewódzką, więc należy zachować szczególną ostrożność. Po ok. 4 kilometrach, w miejscowości Rzepcze skręcamy w lewo. Od tej pory będziemy poruszali się już tylko po mniej ruchliwych drogach lokalnych i polnych. Z lewej strony mijamy piękny drewniany kościół pod wezwaniem św. Jakuba St. Jest to zabytek kryty gontem z 1751 roku. Jeśli mamy szczęście i kościół jest otwarty (ok pół godziny przed nabożeństwami), możemy wejść do środka i zobaczyć piękną barokową ambonę.

Kościół w Rzepczach, zdj. Ł. Szała  Kierpień, zdj. Ł. Szała Wyprawa na czereśnie, zdj. Ł. Szała

Udając się w dalszą podróż przejeżdżamy przez most na Osobłodze, by po chwili dotrzeć do Kierpnia. Jest to ciekawa miejscowość, w której dwie drogi wzdłuż wsi przedzielone są rzeką. Podążając cały czas główną drogą skręcamy lekko prawo i mijamy po lewej stronie Kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Jadąc dalej opuszczamy Kierpień i drogą pomiędzy polami udajemy się do następnej miejscowości. Po drodze mijamy dzieci, które zrywają czereśnie z przydrożnych drzew i chętnie pozują do zdjęć. 

JavaScript must be enabled in order for you to use Google Maps.
However, it seems JavaScript is either disabled or not supported by your browser.
To view Google Maps, enable JavaScript by changing your browser options, and then try again.

Młyn Amerykan

Po kolejnych kilku kilometrach docieramy do miejscowości Pisarzowice. Cierpliwie czekamy, aż stado leniwych krów przejdzie z jednego pastwiska na drugie, gdyż nie zważając na zasady ruchu drogowego zajęły one całą jezdnię i ani myślą ustępować miejsca samochodom, a co dopiero rowerom. Przy okazji obserwujemy młodych strażaków, którzy ćwiczą przed zawodami, mającymi się odbyć następnego dnia. 

Krowy, zdj. Ł. Szała  Ćwiczenia przed zawodami strażackimi w Pisarzowicach, zdj. Ł. Szała Krzyż przy drodze, zdj. Ł. Szała

Dowiedz się więcej: Młyn "Amerikon" w Pisarzowicach

Zaraz po minięciu tablicy z nazwą Pisarzowice skręcamy w prawo, polną drogą dojedziemy do niebieskiego szlaku ścieżki rowerowej, który zaprowadzi nas aż do Młyna Amerykan. Znajduje się on w lasku pomiędzy wioskami, lecz zanim tam trafimy z prawej strony mijamy tajemniczy krzyż z 1976 roku. Młyn został wybudowany przez hrabiego Oppersdorffa na wzór młynów amerykańskich. Obecnie jest w stanie ruiny, ale pod koniec XIX i na początku XX wieku był chlubą całej okolicy. Teraz służy jako cel wycieczek i spacerów, szczególnie wczesną wiosną, kiedy park, w którym stoi, pokrywa się dywanem przebiśniegów. 

Wiatrak w Łowkowicach

Podążamy dalej niebieskim szlakiem rowerowym. Polną drogą docieramy do mostku, a następnie do lokalnej drogi. Skręcamy w lewo i po chwili dojeżdżamy do Komornik. Z prawej strony mijamy ceglany, neogotycki kościół z XIX wieku. Zaraz po przejechaniu mostu skręcamy w lewo i drogą dla rowerów dojeżdżamy do boiska. Skręcamy w prawo i jadąc cały czas prosto docieramy do wiatraka. Z młyna amerykan można również dotrzeć bezpośrednio do Łowkowic (patrz zielona linia na mapie), należy zjechać z niebieskiego szlaku rowerowego (w lewo) i udać się drogą pomiędzy budynkami młyna. Po dojechaniu do rozwidlenia dróg należy skręcić w prawo. 

Z gminą Łowkowice związana jest pewna legenda. Pierwotnie w miejscu, w którym obecnie stoi wiatrak miał być zbudowany kościół. Zostały już nawet zgromadzone kamienie, jednak inne były plany boskie i pewnej nocy aniołowie przenieśli kamienie na górkę w Komornikach. Przy okazji jednak kilka z nich zgubili przelatując nad Łowkowicami i w tych miejscach stoją obecnie kapliczki. Jedna z nich, mała, biała i murowana znajduje się w ogródku przy drodze prowadzącej do wiatraka, a legendę opowiedziała nam właścicielka posesji, przy której stoi kapliczka.

Młyn Amerykan, zdj. Ł. Szała  Kamień spadł aniołom w Łowkowicach, zdj. Ł. Szała Wiatrak w Łowkowicach, zdj. Ł. Szała

Jadąc przez wioskę zauważyliśmy, że wielu ludzi  porządkuje swoje podwórka i zagrody.  Jak się dowiadujemy, Łowkowice są jedną z nielicznych miejscowości, które następnego dnia  (15 czerwca)  obchodzą uroczystość św. Wita - stąd te przygotowania.

Po dotarciu do wiatraka możemy się posilić lub wzmocnić przed dalszą podróżą jakimś napojem, gdyż w budynku urządzono restaurację. Wiatrak - okrągła budowla o prawie 2-metrowych ścianach, pochodzi z 1868 roku, o czym informuje chorągiew na szczycie dachu. 

Powrót do domu

Słońce powoli zaczyna zachodzić, więc pora wracać do domu. Ulicą wiatrakową [a jakże!] dojeżdżamy do skrzyżowania, skręcamy w prawo i udajemy się do Pisarzowic. Chociaż byliśmy już tutaj dzisiaj, to trasa  naszej wycieczki w żadnym punkcie nie przecina się. Z prawej strony mijamy zniszczony dworek. Dojeżdżamy do skrzyżowania, skręcamy lekko w prawo, tak by wyminąć krzyż mając go po lewej stronie. Polną drogą jedziemy w kierunku Zawady. Po około 2 kilometrach, kiedy na horyzoncie pojawi się kolejny krzyż skręcamy 90 stopni w lewo (w kierunku Kierpnia). Po dojechaniu do wioski wyjeżdżamy naprzeciwko kościoła, jednak tym razem z drugiej strony rzeki.

Skręcamy w prawo, opuszczamy Kierpień i ciesząc się pięknym widokiem zachodzącego słońca dojeżdżamy do wsi Leśnik. Przejeżdżamy prawie całą wioskę i skręcamy w lewo kierując się ku widocznym z daleka wieżom głogóweckich kościołów. Po przejechaniu mostu skręcamy w prawo i po pewnym czasie dojeżdżamy do łąk leżących przy Głogówku.  Na Pasterniku mijamy ogródki działkowe, park i powracamy do centrum, by napić się czegoś i zasłużenie odpocząć po całkiem sporym wysiłku.

Wiatrak w Łowkowicach, zdj. Ł. Szała  Dworek w Pisarzowicach, zdj. Ł. Szała Powrót do Kierpnia, zdj. Ł. Szała

Zachęcamy wszystkich do przejechania wyżej opisanej wycieczki i podzielenia się z nami uwagami oraz propozycjami zmiany/ulepszenia trasy! Czekamy na Wasze opinie!

Zobacz również:

Zmieniony: Piątek, 27 Luty 2009 18:29