| Miłość z czeluści Piekieł |
|
| Ziemia Głogówecka - Relacje | |
| Autor: Dominik Wawrzyniak | |
| Sobota, 14 Lipiec 2007 14:39 | |
|
W ostatnim czasie w pobliżu naszego miasta kręcili się przybysze z krain fantastyki, zbiry, kapłani, wojownicy i damy dworu, których nie często można spotkać w naszej okolicy. „Miłość z czeluści piekieł” to imię II edycji LARPa urzeczywistnionego przez Bractwo Sorontar. Bractwo zrzesza mieszkańców grodu Głogówek i pobliskich krain, zapalonych fantastyką i historią. Owocami bractwa są sesję RPG, LARPy, terenówki i inscenizowane bitwy. Zapraszamy do przeczytania relacji z tego niecodziennego wydarzenia. Sława Podróżniku, mam na imię Kenart. Dokąd to Cię niesie? Jeżeli tak bardzo pragniesz zwiedzić tajemne krainy, to mogę w tym pomóc, jestem klucznikiem i znam życzliwe drogi. Daruj sobie i schowaj te zbędne monety - nie trzeba. Widzisz za mną te dwa drzewa? Oto ukryta brama do krainy magii, magicznych istot ale i też przeraźliwych bestii. Czy aby na pewno chcesz je przekroczyć? Chodźmy zatem... Czym jest RPG ?Czym jest LARP ?Warto dodać, że pojęcie LARPa w naszym bractwie rozwijało się niezależnie od świata zewnętrznego. Nieświadomi istnienia LARPów na świecie, trzy lata temu wpadliśmy na autorki pomysł spędzania wolnego czasu. Wyglądało to jeszcze niedojrzale - zwyczajny wypad do lasu, tyle, że w średniowiecznych strojach i obowiązujących prostych regułach określających świat, w którym się poruszaliśmy. Rok później dotarło do nas pojęcie LARPa, które było stosowane przez podobnych nam pasjonatów na świecie. Trzeba nieskromnie przyznać, że nasza koncepcja LARPa była już wtedy o wiele dojrzalsza od tych, które powstały gdzie indziej. Otóż w tym roku zapaleni ideą spędzania wolnego czasu postanowiliśmy stworzyć coś niezwykłego. Jak zwykle, na drodze do tego celu stało wiele przeszkód. O własnych siłach wznieśliśmy prawdziwy gród „Soronburg” a to jest 40 metrów obwodu palisady dwumetrowej, karczmę, wieżę wejściową z opuszczaną bramą, stoły, ławy, dyby i inne istotne elementy, przy czym nie raniliśmy drzew gwoździami opierając prawię całą konstrukcję na belkach, sznurach i drucie. Proszę sobie wyobrazić ile to było pracy.Jako, że LARP to nic innego jak „teatr improwizacji” gdzie uczestnicy gry wcielają się w wybrane przez siebie postaci, to też siłą rzeczy, aczkolwiek z niebywałą przyjemnością, każdy musiał przygotować własny strój pasujący do odgrywanej przez siebie postaci. Czy szata nadaję duszę człowiekowi? Tak jest w świecie w, którym toczy się LARP - gracz potrzebuje duszy swojej postaci. Każdy zapalony musiał wymyślić indywidualnie imię, życiorys, charakter odgrywanej postaci - czysta przyjemność dla osób z bogatą wyobraźnią. W tym miejscu na gruncie wysyłanych życiorysów wszystkich graczy, scenarzysta buduje scenariusz, po napisaniu którego każdemu z osobna wysyła pocztą „list fabularny” wprowadzający każdą postać osobno lub w mniejszych drużynach do tworzonej historii, przy czym nikt nie zna pełnego scenariusza. Uczestnicy znają jedynie cząstkowo jego wstępne wątki – to rozwiązanie powoduje, że fabuła jest żywa i pełna spontanicznych zachowań graczy reagujących na zaistniałe okoliczności w czasie gry. Fabułę zrodziły dwa główne wątki: -Umierający rycerz Edward de la Rosette, który, jako że dobrze znał szlachcica Ratrius`a von Raheler, postanawia, ze względu na przyjaźń z jego ojcem jak i nim samym, przekazać mu swoje ziemie wraz z ręką córki Izabeli. To też na terenie Soronburgu ma dojść do uroczystego ceremoniału ślubnego i przekazani przez straż dokumentów własnościowych ziemi Soronburgu szlachcicowi i jego przyszłej żonie. -Chory psychicznie nekromanta, dawny lokaj na dworze zmarłego ojca Izabeli (państwa de la Rosette), w której to też szaleńczo się zakochał, dowiaduje się o jej ślubie. Lata temu porzucił pracę lokaja tylko po to, aby powstrzymać siebie od zła kiełkującego w jego głowie, co do Izabeli. Przerwa okazała się zgubna dla jego umysłu a wyrosły ogrom zła w jego głowie został wzmocniony uprawianiem czarnej magii. Teraz wraca by siłą poślubić swoją miłość -Izabelę. Myślę, że nie ma sensu ubierać w słowa owoców tych prac. Filmy i zdjęcia oddadzą klimat panujący w czasie gry, aczkolwiek nie ukażą pomysłów i reakcji graczy na zaistniałe w czasie gry zdarzenia. Dla przykładu gród Soronburg w drugim dniu został przejęty przez banitów, przekupujących straż złotem i jedzeniem. Prawni właściciele grodu Izabela de la Rossete i Ratrius von Raheler musieli zbiec w gęstwinę leśną z oddanymi sobie ludźmi, gdzie przygotowywali się do kontrataku. Co gorsza, w lesie grasował nekromanta - guru wielu ślepo oddanych sobie osób i zombie czyhający tylko na to, by porwać Izabelę. Kolejnym krokiem było pozyskanie życzliwych nam osób, które wsparłyby nas w różnoraki sposób. Było to naszym największym zmartwieniem, gdyż nie mogliśmy zdradzić szczegółów naszej idei, a pomoc była konieczna. Koszt wyżywienia 35 osób na czas dwóch dni i nocy, jak dla nas był ogromny. Tutaj chciałbym podziękować w imieniu wszystkich uczestników LARPa, w szczególności w imieniu tych przybyłych z odległych krain (Mikołajek, Rzeszowa,) osobom, które podały nam pomocną dłoń, za co bardzo serdecznie dziękujemy: -Państwo Chrobrowscy -Pan Alfred Morawiec -Państwo Kunertwie -Miejski Dom Kultury z inicjatywy Pana Rafała Miczki -Pan Piotr Poręba -Pan Piotr Dancewicz -Piast Głogówek -Pan Stanisław Jaszczyszyn -Państwo Wawrzyniakowie Co dalej?Mamy wiele konstruktywnych pomysłów i siły, aby w dalszym ciągu rozwijać jedną z naszych pasji. W tym jeszcze roku planujemy przygotować III edycję LARPa Sorontar dla grona zamkniętego. IV edycja LARPa Sorontar odbędzie się w przyszłym roku w okolicach czerwca i września, i przeznaczona będzie dla 50-60 uczestników. Poza tym jesteśmy otwarci na współpracę z każdym, kto chciałby uczynić coś dobrego dla naszego miasteczka. Dla przykładu na przyszłoroczne Dni Głogówka mamy koncepcję przygotowania inscenizacji bitwy średniowiecznej i rozbicia własnego stanowiska gdzie można byłoby zapoznać się z fantastyką i rozwinąć potęgę wyobraźni. Pomimo wielu problemów z formalizacją naszego stowarzyszenia mamy nadzieję na dalszy, jeszcze szybszy rozwój i dobrą zabawę. Więcej o bractwie na stronie www.sorontar.pl.
|
|
| Zmieniony: Środa, 02 Lipiec 2008 19:25 |
