| Relacje z Konwentu i Larpa Sorontar 2009 |
|
| Ziemia Głogówecka - Relacje | |||
| Autor: Wiktor Fabeck | |||
| Środa, 14 Październik 2009 18:53 | |||
|
I tak roku dwutysięcznego dziewiątego, miesiąca sierpnia dzień siódmy zagrały rogi Bractwa Sorontar. Rozwarły się tedy bramy zamku, ogłaszając rozpoczęcie konwentu fantastyki, który był ledwie przedsionkiem spotkania zacnych mężów i niewiast, jako jedyny w Polsce mający trwać trzy dni, nieprzerwanie od świtu dnia pierwszego aż do wieczora dnia ostatniego. Ci, którzy owe bramy przekroczyli, otoczeni zostali przez niespotykane w naszym świecie postacie wyobraźni, ich uszu dobiegł karczemny gwar rozmów i odgłosy warsztatów, treningi grupy teatralnej i parskanie koni, zobaczyć mogli stragany z maleńkimi cudownościami, okutych w zbroje rycerzy i przyodzianych w zwiewne szaty czarodziejki. Asystować mogli przy pojedynczych swarach, rozstrzyganych za pomocą mieczy... A kiedy zapadł zmrok, i kiedy w powietrzu popłynęły dźwięki folkowej muzyki, nosów odwiedzających dopadł swąd płomieni, kierujący całą uwagę na władających ogniem tancerzy, wyczarowujących wokół siebie tornada iskier i czerwonych języków płomieni. I ja tam byłem... A "to" był dopiero początek. Część I relacji: Co działo się później, możecie sobie z pewnością wyobrazić. Takich przygód się nie zapomina, gdyż tego nikt nam odebrać nie zdoła... I podziękować należy wszystkim tym, którzy włożyli swą pracę i umiejętności, poświęcili jakże dziś cenny czas na przyłożenie swych rąk i uczestniczenie przez wiele miesięcy w przygotowania, które pozwoliły przywołać, chociaż na kilka chwil, niezapomniany czar innego świata, do którego zawsześmy gotowi umknąć, gdy dosięga nas niegodziwe. Część II relacji: Całe Bractwo Sorontar angażowało się wszystkimi siłami w realizację tego dość dużego przedsięwzięcia. I te starania mogłyby pójść na marne , gdyby nie wiele ludzi wspierających ich dobrym słowem, swoją pracą, a nieraz i kiesą, co równało się życzliwemu datkowi, ponieważ nikt z Bractwa nie odniósł wymiernych korzyści, wydarzenie było organizowane dla społeczności, i wielu straciło na tym większe lub mniejsze sumy. Relacja z konwentu: Tych, którzy wnieśli swą nieocenioną pomoc wyszczególnić należy:
Jeślić wola ujrzenia, co też stało się w czasie dni tamtejszych, do obejrzenia relacji filmowych radziśmy zaprosić. Zaś teraz, po nad wyraz udanym larpie Bractwo Sorontar ruszyło do organizacji kolejno-rocznej edycji. W międzyczasie krąg ludzi związanych z Bractwem chce rozpocząć w miasteczku dwa nowe projekty. Pierwszy z nich dotyczyć ma zorganizowania kółka teatralnego, zaś drugi odnośnie cotygodniowego, otwartego dla wszystkich, oglądania filmów w plenerze. I za rok niechaj zagrzmią rogi znów...
|
|||
| Zmieniony: Czwartek, 05 Listopad 2009 20:45 |
