Głogówek Online
 
09 | 02 | 2012
Dziecięcy chór z Mochowa Drukuj
Historia - Artykuły i Opracowania
Autor: Ingeborga Kupczyk   
Środa, 07 Maj 2008 00:23

W 1995 roku zostałam wybrana na przewodniczącą Mniejszości niemieckiej. Początek był bardzo dla mnie trudny. Nie mieliśmy swojej siedziby, gdzie można by się było spotkać z mieszkańcami naszej wioski. Cokolwiek chciało się zorganizować, nie było gdzie.

Aż kiedyś, padła propozycja, żeby wyremontować  salę katechetyczną przy Plebani w Mochowie. I tak się zaczęło. Została zrobiona kuchnia z wyposażeniem i sala. Od tej pory można było urządzać jakiekolwiek spotkania i imprezy.

Wtedy przyszła mi taka myśl, żeby uświetnić uroczyste spotkania i zaczęłam rozmyślać o założeniu muzycznego zespołu dziecięcego. Udało mi się zebrać 12-cioro dzieci, pięcioro chłopców i siedem dziewczynek. Jedna z nich, Sonia Czerwińska dogrywała na Keybordzie. Razem z nią wstąpiła je mam – Krystyna Czerwińska i pomagała mi w prowadzeniu zespołu, układała nuty do przygotowanych przez mnie piosenek, gdyż nie wszystkie były z nutami. Dzieci obraliśmy w jednakowe stroje, tzn. dziewczynki – spódniczki, fartuszki i chusty, natomiast chłopcy – kamizelki. Pieniądze na stroje otrzymalismy z Niemiec, z naszego miasta partnerskiego – Rietberg. Osobiście je szyłam wraz z jedną mamą chłopca naszego zespołu.

Pierwszy raz dzieci zaprezentowały się u nas z okazji Dnia Matki, następnie z okazji Dnia Seniora w Święta Bożego Narodzenia. Mieszkańcy Mochowa byli zachwyceni repertuarem. Dzieci stały się coraz bardziej popularne. Rozgłos o ich umiejętnościach zaczął docierać do różnych zakątków naszej gminy i nie tylko, nawet w obrębie województwa.

Z biegiem czasu zaczęło do zespołu więcej dzieci przybywać. Brali udział w przeglądach piosenek, w uroczystościach dożynkowych, na festynach na terenie całej Opolszczyzny. W 1997 roku pojechaliśmy na wystep do Niemiec do Rietbergu. Mieszkańcom Niemiec zapierało dech w piersiach, słysząc ich śpiew, nie mogli tego pojąć, że polskie dzieci potrafią tak pięknie śpiewać po niemiecku, byli zachwyceni ich wyową. Od tej pory, każdy ich przyjazd do naszego miasta, nie obejdzie się bez spotkania z nami. Niektóre dzieci z zespołu gościły już w Niemczech cztery razy. Mówię niektór, gdyż nie zawsze była możliwość, by mogły wszystkie jechać. Ostatnio, czyli 15.09.2000 roku byliśmy wszyscy znowu w Rietbergu. Cieszyły się dużym powodzeniem. Wiele dziewczynek przygrywa także na fletach. Chciałam jeszcze dodać, że nasz zespół nie tylko śpiewa, ale również tańczy, a czasem wykonują różne przedstawienia. W uroczystości Bożego Narodzenia występują w kościele z Jasełkami.

Tekst został opublikowany w Roczniku Głogóweckim 2001. Publikacja w Głogówek Online za zgodą TMG .  

Zmieniony: Wtorek, 17 Marzec 2009 23:19